Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

działo się - policja, straż i pogotowie oraz wywarzanie drzwi 12,01,2025

  Zawał serca dzisiaj. Akcja jak z horroru. Przychodzę do podopiecznego nie otwiera dzwonię i odbiera a słyszę ten telefon widzę to jest zwykła dziurka widzę że nie jest w łazience. Dzwonię do jego siostry ostatnio pił i faszerował się lekami nasennymi,  Ostatni kontakt był z nim w niedzielę wieczorem . Dzwonię do koordynatorek one do pracownika socjalnego zapada decyzja dzwonić na 112. Po paru minutach przyjechali. Pierw straż i policja. Mają jakieś takie urządzenie wsadzili w ten wizjer jest człowiek żyje oddycha. Jak już się dostali do środka to on chwiejnym krokiem wstał. Zaraz potem pojawili się ratownicy. Rzeczywiście wziął za dużo leków nasennych i nie mógł się dobudzić    Serce w gardle. Natomiast na panikę nie ma miejsca, adrenalina działa. jak dzwoni się z pomocy społecznej to po kilku minutach jest pomoc    Teraz to mi się chce śmiać, nie było nudno. Ale wtedy to martwiłam się zwyczajnie, po ludzku. To jest taki stres który zmusza d...

szpitalne pobyty

 3 hospitalizacje i każda inna  2013r r guz piersi  Gdyby nie mama nie zgodziłabym się, nie wiem czy to kwestia stanu psychicznego złego, tego że nigdy nie byłam w szpitalu czy to kwestia tego że jednak to guz piersi, a może wszystkie trzy na raz? dziś nie żałuje i jestem wdzięczna mamie za to. Wtedy jednak byłam za opcją którą o której wspominała babka robiącą usg - biopsja pierw. Historia nowotworowa babci sprawiła zapewne że od razu po zobaczeniu wyników lekarz zapytał się czy się zgadzam na zabieg. Wybór szpitala był oczywisty ze względu na to że było to miejsce z którego byłam kierowana poza tym ciocia pracująca nie była bez znaczenia. Panicznie się jednak bałam zwłaszcza narkozy. I mimo iż była rozmowa że przeprowadzą zabieg w znieczuleniu miejscowym to pytanie anestezjologa co to jest velaxin zwiastowało że moje leczenie antydepresyjne będzie miało wpływ na wybór sposobu znieczulenia. Nie pomyliłam się. Narkoza. A po niej wymioty. Już nie wspomnę o tym że nie umiem...