Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2026

15,02,2012

  Poniedziałkowa fizjoterapia na przeciwko mojego liceum obudziła we mnie wspomnienia tamtego czasu, nieuniknione porównania tego kim byłam wtedy i jaką drogę pokonałam aby dziś żyć. I choć usiłowałam zrobić bilans zysków i strat ostatecznie wyszedł zamęt w głowie i silne emocje o różnym charakterze. I nawet wspaniałe popołudnie w gronie Marcina i jego rodziny nie potrafiło niczego zmienić

15,02,2012

Warszawski szpital onkologiczny na Ursynowie to istny cyrk, a reforma jeszcze to pogorszyła. W efekcie nic babci nie udało się załatwić. Gdyby nie to że jakimś cudownym zbiegiem okoliczności spotkałyśmy babci siostrę cioteczną - a raczej to ona zauważyła i poznała babcię po plecach - wyjazd ten okazałby się całkowitą jazdą na darmo. Czyli jednak cuda istnieją

okno kuchenne

 Przez 13 lat mieszkania tu oswoiłam się chcąc nie chcąc z tym mieszkaniem. Nie mogę nazwać go DOMEM. Nie mam swojego domu, no chyba że wynajmowane bemowo, w tej chwili tam się czuje najbardziej u siebie. I docelowo pewnie tam zamieszkam kiedyś. Oswoiłam się z tym mieszkaniem, z pomieszczeniami. Jedna rzecz tylko przyprawia mnie o dreszcze. Widok z okna kuchennego. Przypomina mi czasy gdy przyjeżdżałam tu z mamą do dziadka. Patrzyłam przez to okno jako symbol wolności. Widziałam autobusy które mogły mnie zabrać do domu. Czekałam na tę upragnioną chwilę gdy wizyta dobiegnie końca, patrząc przez to okno, obserwując ruch tęskniłam by do niego dołączyć, móc się ewakuować . Był w tym smutek i tęsknota, ogromna chęć wyrwania się i ucieczki. Dziś szczególnie w nocy gdy grasuje w kuchni jest to szczególnie trudne. Wtedy najczęściej dopadają mnie demony. I patrząc w to okno z którego widok jest niezmienny, z którego widok jest jedyną rzeczą w tym mieszkaniu której nie da się zmienić, napływ...

załamania

 Nie mogę za długo siedzieć, bo boli mnie kość ogonowa. Jak siadam bokiem odciążając to boli mnie dane biodro. Nie mogę za dużo robić lewą ręką bo boli. Nie mogę iść spać bez leków przeciwbólowych. Ta rehabilitacja to koszmar. Wyjątkowo trudna i bolesna. Terapia manualna to ból. Cała jestem spięta. Głupiego prysznica nie mogę wziąc bez uważania na temperaturę wody. Lewą ręką nie mogę za długo trzymać się poręczy. Od 12 roku życia zmagam się z bólem. Czasami boli typowo odcinek lędźwiowy. Głowa nie chce trzymać poziomu to boli szyja. Z kontrolowaniem tych mięśni mam problem od operacji. Kołnierz pewnie tylko pogorszy. Nawet fizjo nie zapytam. Ale muszę zacząć go w domu używać. Zmagam się z bólem? .... brakuje mi słowa prześmiewczego. Ból rządzi moim życiem. Wpływa na stan psychiczny. Są dni że się łamie, że mam dość. Przez niego odechciewa mi się żyć, czuje się ciężarem. Jestem nim dla samej siebie. Dla mojej głowy. Sprawia że czuje iż nadaje sie tylko na złom.   Marek nap...

sny, faceci, wiktor i radek

 Pierw śniło mi się że miałam romans z facetem siostry - wyszło mi że podobają nam się faceci tego samego typu. Jak ognia unikałam wracania do tego snu zastępując go arturem. Facet siostry jest nietykalny nawet w myślach Teraz Wiktor w moim domu, w moim pokoju. Rano został obraz jak spaliśmy ja przytulona do niego obejmując go w pasie. Tęsknie za nim, ponad 4 lata razem pracowaliśmy. Trochę tą znajomość zawaliłam.  Ale wiedziałam że i tak gdy skończymy opiekować się panią Marią to się rozejdzie. Sen był niegroźny, jedynie bliskość. Choć żonatych facetów staram się nie tykać (Krzysiek był wyjątkiem, zabujałam się w jego głosie i cud że nie oberwałam od jego żony, ciekawe czy odkryła nasze zdjęcia czy to on sam się odsunął i czy są dalej razem) to do tego snu wracam. Przez pryzmat bliskości jaką w sobie niesie. Przez pryzmat wspomnień i okoliczności jakich dotyczy. Nie chce zapomnieć. Dlatego notuje. Ważne jest dla mnie aby pamiętać. Nie tylko dlatego że tak bardzo łaknę bliskoś...