rozmowy otwartość
Mogę sobie pozwolić powiedzieć podopieczną o pękniętym zębie. Pracując z kimś rok półtora dwa trzeba być otwartym także ze swojej strony mówić wprost o swoim życiu. Tak się buduje zaufanie. Pokazuje się że jest się tylko człowiekiem zmagającym się tak jak oni z różnymi problemami i mającym doświadczenie osobiste chociażby w różnych dziedzinach służby zdrowia czy zdrowia psychicznego. Trudno zresztą bez takiej otwartości budować bliskość która jest niezbędna do prawidłowego komunikowania się do nawiązania relacji która potem ułatwia współpracę obu stronom. No i podopieczni chociaż się nie znają pomagają sobie poprzez bycie elastycznym w O