działo się - policja, straż i pogotowie oraz wywarzanie drzwi 12,01,2025
Zawał serca dzisiaj. Akcja jak z horroru. Przychodzę do podopiecznego nie otwiera dzwonię i odbiera a słyszę ten telefon widzę to jest zwykła dziurka widzę że nie jest w łazience. Dzwonię do jego siostry ostatnio pił i faszerował się lekami nasennymi, Ostatni kontakt był z nim w niedzielę wieczorem . Dzwonię do koordynatorek one do pracownika socjalnego zapada decyzja dzwonić na 112. Po paru minutach przyjechali. Pierw straż i policja. Mają jakieś takie urządzenie wsadzili w ten wizjer jest człowiek żyje oddycha. Jak już się dostali do środka to on chwiejnym krokiem wstał. Zaraz potem pojawili się ratownicy. Rzeczywiście wziął za dużo leków nasennych i nie mógł się dobudzić Serce w gardle. Natomiast na panikę nie ma miejsca, adrenalina działa. jak dzwoni się z pomocy społecznej to po kilku minutach jest pomoc Teraz to mi się chce śmiać, nie było nudno. Ale wtedy to martwiłam się zwyczajnie, po ludzku. To jest taki stres który zmusza d...