15,02,2012
Poniedziałkowa fizjoterapia na przeciwko mojego liceum obudziła we mnie wspomnienia tamtego czasu, nieuniknione porównania tego kim byłam wtedy i jaką drogę pokonałam aby dziś żyć. I choć usiłowałam zrobić bilans zysków i strat ostatecznie wyszedł zamęt w głowie i silne emocje o różnym charakterze. I nawet wspaniałe popołudnie w gronie Marcina i jego rodziny nie potrafiło niczego zmienić
Komentarze
Prześlij komentarz