sny, faceci, wiktor i radek

 Pierw śniło mi się że miałam romans z facetem siostry - wyszło mi że podobają nam się faceci tego samego typu. Jak ognia unikałam wracania do tego snu zastępując go arturem. Facet siostry jest nietykalny nawet w myślach

Teraz Wiktor w moim domu, w moim pokoju. Rano został obraz jak spaliśmy ja przytulona do niego obejmując go w pasie.

Tęsknie za nim, ponad 4 lata razem pracowaliśmy. Trochę tą znajomość zawaliłam.  Ale wiedziałam że i tak gdy skończymy opiekować się panią Marią to się rozejdzie. Sen był niegroźny, jedynie bliskość. Choć żonatych facetów staram się nie tykać (Krzysiek był wyjątkiem, zabujałam się w jego głosie i cud że nie oberwałam od jego żony, ciekawe czy odkryła nasze zdjęcia czy to on sam się odsunął i czy są dalej razem) to do tego snu wracam. Przez pryzmat bliskości jaką w sobie niesie. Przez pryzmat wspomnień i okoliczności jakich dotyczy. Nie chce zapomnieć. Dlatego notuje. Ważne jest dla mnie aby pamiętać. Nie tylko dlatego że tak bardzo łaknę bliskości, nigdy mnie jako facet nie kręcił za to bardzo go polubiłam, wiele mnie nauczył i bardzi z charakteru przypominał mi Marcina. Czasy naszej wspólnej pracy to czasy niesamowitej relacji z panią Marysią. Moje słoneczko za którym bardzo tęsknię. Nie chce i mam nadzieję że nigdy nie zapomnę

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Maciej

bol

02,02,2013