2.09.2019 psychiatra
Kocham swoją psychiatrę, naprawdę kocham. To taka spokojna i wyrozumiała babka a przy tym bardzo konkretna.
- Nie dogadywałam się z tamtą psycholog, nie przychodziłam regularnie bo trochę chorowałam i mnie skreśliła - mówię jej
- spokojnie, nic się nie stało - słyszę w odpowiedzi
- Nie dogadywałam się z tamtą psycholog, nie przychodziłam regularnie bo trochę chorowałam i mnie skreśliła - mówię jej
- spokojnie, nic się nie stało - słyszę w odpowiedzi
Komentarze
Prześlij komentarz