27.07.2019 SPOTKANIE

Było nas tylko czworo. A i tak w tej malutkiej kuchni w małym zlewie myłam na bieżąco a na koniec i tak prawie zabrakło miejsca na małej suszarce  Jedzenia zostało. Typowa polska gościnność. Nic się jednak nie zmarnuje. Wszystko podzielone. Teraz można jechać spokojnie do babci. Zwłaszcza że Paweł z Martą są samochodem i będą jechać w tę samą stronę więc mnie podrzucą

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Maciej

milowe kroki

Ty, Boże, wszystko wiesz, * Ty znasz moje serce. * Więc prowadź mnie wiekuistą drogą