31.07.2019 powrót

Korzystając ze na popołudnie do pracy a rano rehabilitacja zdecydowałam się porozmawiać czy mogę wspiąć się agrykolą. I poczułam ukucie żalu że Rozdrożu będę musiała wsiąść w autobus bo ja tu nie mieszkam już. Cieszę się że zdecydowałam się na ten spacer. Tyle pięknych wspomnień zostawiłam i na nowo odżyły

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Maciej

milowe kroki

Ty, Boże, wszystko wiesz, * Ty znasz moje serce. * Więc prowadź mnie wiekuistą drogą