gdy mieszkam u brata 16.08.2019
Ścięłam się wczoraj z Agnieszką. W sobotę ma kosmetyczkę o 11. Nie dogadałyśmy się. Napisałam na początku tygodnia że w piątek lub sobotę chce aby tu przyjechała, tyle że w piątek z opcją nocowania do soboty. Dopiero doczytałam się że tydzień temu pisałam że chce aby z piątku na sobotę nocowała. Wymyśliła że w piątek zabierze część rzeczy do siebie a ja w niedzielę odbiorę. Dziś to ja sama jadąc na rehabilitację mogę zabrać, chcę wszystko od razu do domu odstawić i mieć z głowy. A ona może przełożyć lub się spóźnić. W końcu nie wytrzymałam i wyskoczyłam z argumentem że tydzień temu mnie zawiodła a teraz znowu to robi. Dopiero wtedy się złamała. Już nastawiałam się że będę ze wszystkim do domu z pracy jechać. W sumie dobrze że jutro przyjedzie. Bałam się ale fajnie mi jest u brata z psem i kotami i super że jeszcze jeden wieczór będę z nimi sama. Poza tym chce ślad do końca na ipli obejrzeć
Komentarze
Prześlij komentarz