kradziejka 21.09.2019

Orzechy u frania kusiły ale za stara jestem na takie akcje. Pomijam że w fatalnej kondycji. Ledwo przeszłam przez furtkę i to tylko dzięki oparciu stopy o kłódkę. Podciągać się na furtce i nogą zaczepic nie dawałem rady i zastanawiłam się jak wrócę. Uspokajał mnie telefon w kieszeni. Ten stres że mnie przylapią jeszcze we mnie siedzi. 10 lat temu nie miałam obaw. Kiedyś jak koza przez tę furtkę skakałam. Teraz na powrocie jakoś udało mi się podciągnąć i przełożyć nogę a potem utrzymać na furtce by druga noga przeszła choć nie wiem jak to.zrobiłam

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Maciej

milowe kroki

Ty, Boże, wszystko wiesz, * Ty znasz moje serce. * Więc prowadź mnie wiekuistą drogą