z cyklu szalone rajdy 12.08.2019
Rano Teresa jechała przez Warszawe. No to pojechałam po nią
na wschodnią i pojechałam do Skierniewic. Kasy na koncie tyle że gdyby
przyszedł konduktor i musiałabym kupić bilet w dwie strony mogłoby mi
nie strarczyć. Do tego ona w przedziale konduktorskim siedziała. Ale nie
chodzili w żadną stronę. Pomyślałam że przyda jej się moja obecność.
Gdyby to było blisko pojechałabym na pogrzeb. A tak tylko tyle mogłam
zrobić
Komentarze
Prześlij komentarz