Joanna Stachera - nt depresji
Wychodzenie z depresji nie polega na tym, żeby nauczyć się dźwigać więcej, lepiej utrzymywać pozory i budować jeszcze szczelniejszą zbroję.
Dużo częściej polega na delikatnym rozmontowywaniu pancerza, odkładaniu kolejnych ciężarów i przyglądaniu się temu, po co ja je właściwie niosę, przed czym kiedyś mnie chroniły i czy nadal służą mi w dorosłym życiu.
Bo nie wszystko, co pomagało nam kiedyś przetrwać, pomaga nam dzisiaj żyć.
A potem, zamiast pytać siebie, jak mam naprawić całe swoje życie, mogę zapytać:
Może mogę zmienić sposób, w jaki do siebie mówię, z pogardliwego:
„no rusz się wreszcie”,
na bardziej czułe:
„widzę, jak Ci trudno i pomimo tego trudu możemy wziąć prysznic, zaparzyć herbatę, zjeść jogurt”.
Depresja często mówi głosem, który przekonuje mnie, że jestem beznadziejna, do niczego się nie nadaję, nic się nigdy nie zmieni, a cały świat jest przeciwko mnie.
Częścią zdrowienia jest nauczyć się ten głos słyszeć, ale nie wierzyć bezkrytycznie we wszystko, co mówi.
Zauważać: to jest myśl, to jest głos depresji, to jest mój ból - ale to nie jest cała prawda o mnie i o świecie.
Masz prawo chorować godnie, bez poniżania siebie za to, że nie dajesz rady tak, jak inni albo tak, jak Ty z kiedyś.. i masz prawo zdrowieć we własnym tempie, bez robienia z siebie projektu do naprawienia.
Masz też prawo troszczyć się o siebie właśnie wtedy, kiedy jest Ci najgorzej, kiedy najmniej siebie lubisz i kiedy najmniej czujesz, że na tę troskę zasługujesz 
Z miłością i wdzięcznością - Joanna
JA:
Mówię
że jest nas dwoje w jednym ciele ja i moja depresja. Także dzięki tobie
nauczyłam się odróżniać które myśli są moje a które podsuwa mi choroba.
I nawet mając 18 lat doświadczenia w leczeniu dalej łapie się na tym że
nie zawsze jeszcze potrafię te dwa głosy rozróżnić. Z punktu widzenia
osoby chorej dodałabym jedno. To jest choroba która uczy pokory,
olbrzymiej pokory wobec siebie. Poprzeczki jest łatwo sobie ustawiać
gorzej kiedy trzeba je obniżać i nie traktować tego jako porażkę
Komentarze
Prześlij komentarz