Posty

dzieci samotnych matek

 Dzieci samotnych matek są z nimi dużo mocniej związane niż dzieci z pełnych rodzin lub rodzin w których ojciec mimo rozstania aktywnie uczestniczył w ich wychowywaniu. To jest więź nierozerwalna, której nie można porównać z niczym innym. Te dzieci miały tylko matki, tylko w nich wsparcie wobec tego w życiu dorosłym starają się matką zrekompensować to zaangażowanie. Środowisko zewnętrzne często odbiera takie osoby jako niedojrzałe, zlepione z rodzicielką. Częściowo to prawda. Trauma po stracie/braku ojca, brak wzorca funkcjonowania w pełnej rodzinie powoduje, że w życiu dorosłym dalej na pierwszym miejscu są stawiane matki, ich potrzeby i problemy. Często takie osoby mają trudności z nawiązywaniem bliskich relacji, wchodzeniem w związki. Ich najważniejszą osobą której się słuchają, nierzadko bezkrytycznie, jest matka, często to od jej decyzji, jej opinii uzależniają swoje życiowe wybory robiąc wszystko aby była zadowolona. Ich radość jest radością dzieci. Panicznie boją się braku a...

moje życie z depresją

 Najgorsze jest w tym wszystkim to że nie mogę w pełni zaufać swojemu ciału. Patrz chwila obecna. Przeżyłam mega ciężki okres z sytuacją w której panika i podwyższony poziom stresu byłby normalny tak samo spokojnie jak każdy inny okres. Teraz nic się nie dzieje pierwszy raz od lat a dopadł mnie sezonowy epizod depresyjny. Powoli z niego wychodzę. Ale moje funkcjonowanie to typowy przykład osoby chorej. Wstawanie jest masakrą, a zamiast iść do pracy chętniej biorę się za sprzątanie, rozbudzona dostaje mega powera. W ciągu dnia przychodzi kryzys. A wieczorem znowu jestem rześka jak szczypiorek na wiosnę. Góry i doliny. Nastrój oceniony na 5 czyli ani źle ani dobrze. Właściwie sama nie wiem co się ze mną dzieje. Mechanizm obronny blokuje odczuwanie negatywnych emocji. Do czasu poruszenia czułej struny. I rozsypuje się na kawałki w ułamku sekundy, by w drugim mechanizm zadziałał i znów pojawiła się maska powrotu do otaczającej mnie rzeczywistości. A tak naprawdę boje się przed snem otw...

jeszcze kilka słów o depresji

Depresja jest milczeniem. Nie jest zalewem rozmemłanych statusów na Facebooku, nie jest płaczem w poduszkę po zerwaniu z chłopakiem albo po oblaniu egzaminu na studiach. Depresja nie jest smutkiem – to stan, w którym nawet smutek zostaje Ci odebrany. I nagle nie masz już nic. Kiedy używamy mechanizmu obronnego, by unikać rzeczywistości, nie jesteśmy w stanie sobie z nią skutecznie radzić. Jeśli unikamy uczuć pogrążając się w samokrytycznych myślach, popadamy w coraz głębszą depresję. Gdy odwracamy się od uczuć poprzez zachowania unikające, nasze związki się rozpadają. To mechanizmy obronne, czyli nasz opór wobec rzeczywistości, prowadzą do powstania objawów i problemów, z którymi chodzimy do terapeuty. Ludzie z depresją po cichutku z naszych oczu znikają. Najpierw nie odbierają naszych telefonów, a potem zupełnie niezauważenie rozpływają się w niebycie. Typowym schematem funkcjonowania chorego jest próba odpowiedzenia na banalne pytanie: umiesz się złościć? Nie. Za to pot...

czym jest walka z depresją (dotyczy też każdej innej choroby psychicznej)

  Psycholog pokazywał studentom jak zarządzać stresem. Kiedy podniósł szklankę wody wszyscy spodziewali się, że zostaną im zadane pytania w stylu "w połowie pusta lub w połowie pełna”. Zamiast tego z uśmiechem na twarzy zapytał:    -Jak myślicie, jak ciężka jest ta szklanka wody?   Odpowiedzi wahały się od 20 do 60 gramów.   Na co psycholog odparł:    Ciężar bezwzględny nie ma znaczenia...to zależy od tego, jak długo szklankę trzymam. Jeśli trzymam ją przez minutę, to nie jest problem. Jeśli trzymam ją przez godzinę, będę odczuwał ból w ramieniu. Jeśli potrzymam przez jeden dzień, moja ręka zapewne będzie boleć nieziemsko. W każdym przypadku waga szklanki się nie zmienia, ale im dłużej ją trzymam, tym staje się cięższa.Stresy i zmartwienia w życiu są jak ta szklanka wody. Pomyślisz o nich przez chwilę i nic się nie dzieje. Myślisz o nich trochę dłużej, a zaczynają boleć.... a jeśli myślisz o nich przez cały czas, to poczujesz się jak sparaliżowany – ...

depresja artykuł własny

  Depresja nie pyta się ciebie czy masz czas na kryzys. Atakuje znienacka. Niezauważona potrafi męczyć człowieka miesiącami. Lecz wystarczą jej też dwa tygodnie by skutecznie utrudnić życie. To są rzeczy pozornie niezauważalne. Problem z porannym wstawaniem. Trudności w zmobilizowaniu się do czegoś, niechęć do kontaktu z ludźmi, kłopoty z koncentracją i pamięcią, problemy ze snem w nocy i spanie w dzień, jakieś drobne smutki. Pojedyncze czynniki które nie wydają się groźne. Można je łatwo przegapić, zrzuć na kark przemęczenia czy zmiany pogody. Pacjent świadomy swojej choroby po upływie 2-3 tygodni może już rozpoznać u siebie nawrót epizodu depresyjnego. Osoba która zna kogoś chorującego może je zauważać po kilku-kilkunastu tygodniach, natomiast ktoś kto nigdy nie miał ze zjawiskiem do czynienia może się męczyć latami, szukając winy w sobie i doprowadzając swoje życie do sytuacji w której jedynym wyjściem jest leczenie zamknięte. Czy z depresji można się wyleczyć? Rokow...

Książki do kupienia

 Tatuażysta z Auschwitz Kobiety z Ravensbruck harcerki z Ravensbruck Rosja od kuchni Skazane na potępienie Dzieci z Pawiaka Dziewczęta z Auschwitz   Żyletkę zawsze noszę przy sobie Dubaj krwią zbudowany Żony Konstancina 

bol

   zastanawiam się czy gdyby nie wizja tak bliskiej operacji nie czułabym się lepiej psychicznie. Łamie się, naprawdę się łamie, noc w noc od niedzieli ból jest ledwo do wytrzymania. Muszę zacząc po południu codeinę łykac mimo że jest mega obżydliwa, może będzie łatwiej wytrwać. Chcę aby już był przyszły poniedziałek, abym była po zabiegu, podłączona do aparatur z zastępem pomocy medycznych pod bokiem które podadzą mi szybko działające środki przeciwbólowe jeśli zajdzie konieczność. Mam dość, serdecznie dość. Teraz gdy wiem co i dlaczego oraz jakie jest rozwiązanie i że operacja jest tak blisko każdy dzień jest torturą gdy tak bardzo boli. Lęk siedzi pod skórą, psychocznie jestem wrakiem człowieka. O poduszce nie napisąłam w grupie, do teresy pdezwałam się w nocy, zresztą na grupę też, przychodzę do domu i bym spała, zresztą w ciągu dnia tak samo. Jeszcze trochę muszę wytrzymać, tylko jak????? Wolałabym nie wiedzieć kiedy zabieg i trafić na sor z nagłym pogorszen...

Górczewska

   Pamiętam gdy pierwszy raz przekroczyłam próg Górczewskiej. Zachowywałam się oschle, ozięble. Starałam się nie okazywać żadnych uczuć, wypierać je. Zupełnie jakbym była martwa w środku. Tak to zapamiętałam. Teraz wiem że nie byłam martwa, że to był mój sposób aby się chronić przed naporem uczuć. Przed bólem, żalem, gniewem, upokorzeniem, tęsknotą, niezrozumieniem. Chciałam aby dziadek mnie taką odebrał, chłodną, zimną, zdystansowaną i niezależną, osobę której nie zależy, która ma wszystko gdzieś.  Byłam już nastolatką, jeszcze nie poszłam do liceum. Jechałyśmy z mamą do naszego drugiego mieszkania i mama mi po drodze pokazywała blok w którym mieszkają dziadkowie. A ja rozpaczliwie odwracałam głowę by zobaczyć ale nie zarejstrowałam tego bloku, inną opcją jest z perspektywy czasu niepamiętanie, jeszcze inną wyparcie tego. To chyba inne wspomnienie. Jedziemy na Bemowo i przesiadamy się. Płocka-szpital. Gdy zaczęłam jeździć tutaj przypomniałam sobie ten przy...
 wspomnienia mogą być bolesne ale są częścią nas

sen 5.05.20

Mój ulubiony katecheta pedofilem. W dodatku molestował moją koleżankę. Mijają lata. Ona odsuwa się ode mnie, dopiero jej siostra jej siostra wyznaje że to się  znowu wydarzyło niedawno. Proszę redaktorkę mojej gazety by to mnie pozwoliła przeprowadzić z nim wywiad podczas którego usiłuje zbadać sprawę. Porywa moją koleżankę. Przedzieram się przez kordon policji i mówię żeby wziął mnie. Okazuje się że kocha mnie i celem tego porwania było zdobicie mnie. Odbywa się wymiana zakładników. Broń przy mojej skroni powstrzymuje policję przed interwencją podczas gdy on wsadza nas do samochodu i odjeżdża. Scenariusz filmu? Nie to tylko mój sen

badania

w usg piersi czysto, w rezonansie kręgosłupa zmiany ale nie ma mnie teraz kto leczyć

mariusz i agata

Mój ulubiony katecheta pedofilem. W dodatku molestował moją koleżankę. Mijają lata. Ona odsuwa się ode mnie, dopiero jej siostra jej siostra wyznaje że to się znowu wydarzyło niedawno. Proszę redaktorkę mojej gazety by to mnie pozwoliła przeprowadzić z nim wywiad podczas którego usiłuje zbadać sprawę. Porywa moją koleżankę. Przedzieram się przez kordon policji i mówię żeby wziął mnie. Okazuje się że kocha mnie i celem tego porwania było zdobicie mnie. Odbywa się wymiana zakładników. Broń przy mojej skroni powstrzymuje policję przed interwencją podczas gdy on wsadza nas do samochodu i odjeżdża. Scenariusz filmu? Nie to tylko mój sen

kontrole

Do carfura weszła para po cywilnemu. Wyciągnęli blachy i spisali pracownika za brak maseczki. Robiłam zakupy w oddali, dopiero przy kasie dowiedziałam się o co chodzi. I zwróciłam uwagę że facet wszedł na sklep bez rękawiczek. Kontrolując innych trzeba samemu być w porządku Wycwanili się, w majówkę patrol policjant z żołnierzem włazili na place i pomiędzy bloki. W sobotę stałam wraz z dwoma innymi parami pod blokiem i rozmawiałam podczas gdy na trawniku bawiły się nasze psy. Tylko czekałam aż nam zwrócą uwagę za nielegalne zgromadzenie :P Minęli nas. Pod lasek także zajechał patrol, zapewne czekając na wychodzących z lasu.

bzyyykkk bzzzyyykkk

remont ulicy i remont nad nami, ludzie czasami nie myślą :/

wujek

Mamy brat jest niesamowity. Bez względu na wszelkie animozje i nieporozumienia między nami, gdy chodzi o nią oboje potrafiliśmy wyjść poza to. Parę dni temu zadzwoniłam do niego będąc bezradna wobec mamy stanu psychofizycznego. Wiedząc jednocześnie jak blisko oboje są i jak wielki wpływ ma on na nią. Wystarczyły właściwie dwa zdania. Poprosiłam by do niej zadzwonił i porozmawiał z nią ale nie mówił że to ja prosiłam. Był niedawno u nas, wiedział że mama się źle czuje, więc byłam spokojna że ta się nie pokapuje że to moja sprawka. Wieczorem rzeczywiście zadzwonił. A potem mama mi powiedziała że brat dzwonił do dostał kartkę z życzeniami świątecznymi od bratanka z usa i pytał czy do nas też tak późno przyszła. Wcześniej widziałam że z przyjaciółką nie bardzo chciała rozmawiać o relacjach z siostrą. Ale brat to inna para kaloszy. O ile w przypadku przyjaciółki chęć chronienia siostry jednak ją ograniczała o tyle w rozmowie z nim nie musiała ukrywać niczego. Ani jak ciotka ją wykończ...

depresja, artykuł

Czy z depresji można się wyleczyć? Rokowanie w depresji jest uzależnione od kilku czynników: wieku, dotychczasowego stopnia aktywności towarzyskiej i zawodowej pacjenta czy wsparcia rodziny chorego w jego walce z chorobą. Jeżeli przed pojawieniem się stanów depresyjnych pacjent był aktywny zawodowo, a jego relacje z rodziną były silne i bliskie, szybciej i łatwiej wróci do stanu sprzed choroby. Podobnie jest w przypadku chorych na depresję, których rodziny wykazują się empatią i pomagają w procesie leczenia. Depresja powoduje pewnego rodzaju niepełnosprawność życiową. Cierpiąca na nią osoba nie zawsze jest w stanie wyjść z łóżka i pójść do pracy. Towarzyszą temu trudności z koncentracją uwagi oraz spowolniony tok myślenia. Utrapieniem staje się noc, gdy nie można zasnąć albo człowiek budzi się wczesnym rankiem, nie mogąc kontynuować snu. Kolejnym objawem są myśli samobójcze, które w depresji pojawiają się jako bardzo realne - przerażają, zawstydzają, potrafią mieć charakter wewnętrzneg...

zgubione dziecko

Zamknięte drzwi u babci w pokoju i ja która po cichu przed 8 wyszłam z domu na pocztę. Mama myślała zdziwiona że śpię u babci, koszuli nocnej nie zauważyła rzuconej na moim łóżku. Mamy w rodzinie niezłą bękę z niej teraz

dach

Obraz
Chwaliłam się że dach naprawili? Raczej zepsuli. Ulewa w nocy. Wstała mama do toalety i pół przedpokoju wody obudziłam się na światło w przedpokoju i zaczęłam sprzątać. Ręcznik położyłam i zobaczymy. Dobrze że nie ma babci. Jeszcze by to na nią padło i krzywdę by sobie zrobiła

8.04.2019 Bagatela

Ciągle śni mi się że na bagatele przycodzi poczta. Dziś przyszła korespondencja do cioci z usa

Renatą - 8.04.2019

Gadałam dziś sobie z Renatą - sąsiadką. Niesamowite że być może będę mieć koleżankę 20 lat starszą. Wysłałam jej zdjęcie w nowej sukience - robione w windzie - i skomentowała że mam fajne studio fotograficzne. Rozpoznała naszą windę. Fajnie jest z nią pisać i mam świadomość że mieszka dwa piętra niżej. Cudownie jest mieć w budynku znajomych. Całe życie tak było. Na bagateli wychowywała się moja mama a potem ja, w drugiej klatce mieszkała dziewczyna ktora chodziła ze mną do klasy w,podstawówce, a ona miała okno na sasiednie podwórko gdzie okna miała też inna nasza kolezanka. Każdego sąsiada znałam z imienia i nazwiska. Do tego ludzie mieszkający na tej samej ulicy. Po drugie stronie kolejna dziewczyna z podstawówki i jej rodzice, w budynku obok rodzina Kate. To było coś. Gdy byłam u Renaty obciąć włosy i opowiadała mi o ludziach w tym budynku poczułam radość że mam kogoś swojego po swojej stronie. Ona w tym budynku mieszka od urodzenia, ja od  5,5roku i jeszcze trochę ...

kaszel 8.04.2019

Zamiast spać kaszle. Gardło za to prawie mnie nie boli. I bezboleśnie odetkałam sobie otrivinem lewą dziurkę w nosie. Dobrze byłoby gdybym zasłynęła i przestała kasłać bo małe mieszkanie i nie dam innym spać

9.04.2019 - woda morska

Odkrycie roku EVER na katar - woda morska mam od wczorajszego wieczoru i już na zabój kocham

9.04.2019 - Kat, Szampon, Guma i inni. Reprezentacja Polski w piłce siatkowej mężczyzn na najważniejszych imprezach międzynarodowych w latach 1949-2018

Obraz
Gusia : lubimyczytac.pl/(…)kat-szampon-guma-i-inni-reprezen… Mając tę książkę mogę umierać. Pragnę. Och jak bardzo pragnę. Urodzinki się na szczęście zbliżają i jest Laura      Aurora1122 : Ale jak umrzesz to już Ci nie będzie potrzebna :)   Gusia : @Aurora1122: jak przeczytam będę najszczęśliwszą osobą na świecie :D

obiad 18.04.2019

pierwszy raz udało mi się udusić udka z kurczaka które prócz mnie smakują całej trójce :D pływam dziś w chwale :P szkoda że Marcin śpi bo brakuje mi jego pochwały

nadzieja 18.04.2019

Obraz
w dobie walki z katarem który przy anemi mega osłabia i braku kompa nie chciało mi się nic pisać ale jest już lepiej, nawet w nocy wygrałam bez bardzo silnych leków przeciwbólowych walkę z bólem kręgosłupa i ręki czyli wzmacnia się szkielet. Nadzieja że znowu wrócę do pisania, może mamie komp zabiorę a może mój telefon na nowo się stanie atrakcyjny 12 dni do wyjazdu paulkaa : Ja tez mam anemie i niestety nie moge sie jej pozbyc :/   Gusia : @paulkaa: niestety bardzo trudno się jest pozbyć, powodzenia :*

Wielki Czwartek 18.04.2019

Wielki Czwartek. W kościele tradycyjnie spotkanie z panią (ciocią) Wandą. Łzy nieodzowne. Potrzebuje terapii, jestem tak zamknięta w sobie że jak udało mi się skoncentrować w modlitwie to łzy stumieniem poszły.

19.04.2019 Kasa

Dostałam podwyżkez 10 na 15 zeta

20.04.2019 Uwielbiam wielką sobotę

Obraz
Uwielbiam wielką sobotę. Przy spowiedzi trochę się poryczałam, dostałam lekką bure za zaniedbanie swojej wiary ale może i mi się nalezało, ksiądz nie chciał dla mnie na pewno źle. A Pan Bóg wiem że mi wybacza słabości. Ks Piotr obficie pokropił nie tylko potrawy ale i wiernych. Przy okazji zapytałam po której stronie była spowiedz rok temu i okazało się że mam czarną dziurę odnośnie ubiegłorocznej Wielkanocy, nawet nie umiałam sobie przypomnieć czy to rok czy dwa temu zostałam chrzestną i kiedy byłam u spowiedzi. Jest ciężko. Kwestia hormonów, powrotu do kościoła i konieczność zmierzenia się z przebaczeniem ojcu. Proboszcz skierował mnie na Bednarską na moje pytanie o katolicką pomoc psychologiczną i przypomniał że na Dewajtis pracuje nasz były wikariusz. Niestety wszystko jest płatne. Zrobię zęby i będę się musiała zmierzyć. Bednarska oferuję tanią terapię ze stażystą. To mnie kusi. Tak samo jak kusi konsultacja. Gdybym nie była wierzaca byłoby mi łatwiej. Tymczasem...

słodko 20.04.2019

Obraz
Przyszła przyjaciółka matki. Trochę z nią posiedziałam po czym poszłam do siebie o usnęło mi się więc nie pożegnałam się. Dzwonię do niej potem przepraszać. I słyszę że wyglądałam słodko

zadbać o siebie - 20.04.19

Zaniedbałam się ostatnio. Wczoraj zdjełam rajstopy i wstyd mi było za moje nogi. Wróciłam do domu i zrobiłam sobie kąpiel regeneracyjną z solami, peelingiem i maseczką do włosów. Czasem trzeba sobie na takie luksusy pozwolić. Życie jest jedno

fobie

http://www.mojafobia.pl/lista_fobii.html

wyjazdy 25.04.19

W sobotę babcia z ciocią wyjeżdżają i powoli się pakują. Ja wyjeżdżam we wtorek i też pomału szykuje listę potrzebnych rzeczy. Apteka zaliczona. Rosman też.  Na ostatni moment spożywczak. Czas leci błyskawicznie

Bananowe 26.04.2019

Gdy 20.35 zachce ci się zrobić ciasto chrześniaczce i nie masz wszystkich składników kończy się robieniem ciasta do 23 ;p Bananowe robię z zamkniętymi oczami

Niebo nad Berlinem

Niebo nad Berlinem - do obejrzenia w przyszłości

majówka

W temacie majówki. Z nikim innym tak łatwo jak z Agą mi się nie wyjeżdża. Ale mamę zabiorę latem do cioci

28.04.2019 wyjazdy

Babcia z ciocią wyjechały i pusto się zrobiło. Pierwszy raz od 6 lat nie chciałam ich puścić. Mama chyba też to przeżyła bo wczoraj i dziś zrobiła obiad (dziś na moją propozycje naleśników wczoraj sama moje ulubione leniwe). Ja odliczam dni do wyjazdu i jestem przerażona jak podróż z moim kręgosłupem.

28.04.2019 kuchenka

Obraz
Nie rzucam gróźb na wiatr. Spłace tv wypierdalam piekarnik z kuchenką i biorę na raty nową. Ciasto wyszło ale godzinę straciłam oglądając film i nie wiedziałam że piekarnik się wyłączył :/ Szkotka Wybacz te pytanie.. ale czy dobrze rozumiem, że mieszkasz w jednym mieszkaniu z mamą, babcią i siostrą mamy?   Gusia @Szkotka: na 45 m2 Szkotka @Gusia: Nie rozumiem dlaczego nie zostaliście na Bagateli, skoro mówiłaś, że nikt Was nie wyrzucał i byłoby stać na to mieszkanie. Przecież z babcią mieszka ciocia więc ma opiekę. Z tyloma babami każdy by świrował.. Szkotka @Gusia: Powiem wprost.. trzy babeczki w starszym ...

Renata

Gusia : Gadałam dziś sobie z Renatą - sąsiadką. Niesamowite że być może będę mieć koleżankę 20 lat starszą. Wysłałam jej zdjęcie w nowej sukience - robione w windzie - i skomentowała że mam fajne studio fotograficzne. Rozpoznała naszą windę. Fajnie jest z nią pisać i mam świadomość że mieszka dwa piętra niżej. Cudownie jest mieć w budynku znajomych. Całe życie tak było. Na bagateli wychowywała się moja mama a potem ja, w drugiej klatce mieszkała dziewczyna ktora chodziła ze mną do klasy w,podstawówce, a ona miała okno na sasiednie podwórko gdzie okna miała też inna nasza kolezanka. Każdego sąsiada znałam z imienia i nazwiska. Do tego ludzie mieszkający na tej samej ulicy. Po drugie stronie kolejna dziewczyna z podstawówki i jej rodzice, w budynku obok rodzina Kate. To było coś. Gdy byłam u Renaty obciąć włosy i opowiadała mi o ludziach w ...

30.04 - 1.05 2019 majówka

Obraz
Pozdrowienia z Gdyni. Jeju, naprawdę tu jestem i jutro (dziś jak wstanę) zobaczę morze dorothy : piękna majowka

30.04 - 1.05 2019 majówka

Obraz
Nowe miejsce mając ją obok bardzo chętnie poznaje. Podróży nie lubię juz. Niestety mój kręgosłup mówi mi że podróż ponad 4 godzinny przedziałówką w wagonie bezprzedziałowym to nie dla niego. Dobrze że chociaż na naszym miejscu usiadła para która była rozdzielona tak jak my więc chętnie się zamieniłyśmy by razem siedzieć. Zawsze to bardziej komfortowo odwrócić się spać dupą do przyjaciółki. Hostel wporządku. Ukryte koszty w postaci opłaty klimatycznej. Pokój mały ale całkiem zgrabny. Kuchnia. 4 łazienki z prysznicami. A przede wszystkim jest czysto. Łóżko tylko za miękkie i rozważam spanie na podłodze. Poduszkę mam własną i jest twardo. Życie. Luksusu za tę cenę nie oczekuje w miejscu gdzie będę głównie spać. Cisza bezcenna   ...

trójmiasto 3.05.2019

Obraz
Psychiczne odpoczywam, fizycznie to jest wykańczające. Wczoraj był sopot i kawałek Gdańsk, dziś najbardziej wykańczająca część wycieczki po Gdańsku, jutro obóz, ujscie Wisły i konczenie Gdańska, niedziela w Gdyni Gusia Jest pięknie, tylko czemu z zapaleniem ścięgien wrociłam? ;p 356 dni temu, 07:41 (8 maja)       dorothy jest sliczny i zjawiskowy 357 dni temu, 10:09 (7 maja) ...

impladent 8.05.2019

Obraz
Szykuje się do dentysty, sprawdzajac adres dla taksówkarza natknęłam się na tekst który gdybm już nie uwielbiała tej kliniki przekonałby mnie do niej z góry: Zespół lekarzy i pracowników Kliniki Impladent przywiązuje szczególną uwagę do atmosfery panującej w czasie wizyty Pacjenta. Mogą być Państwo pewni, że spotkanie z nami odbędzie się w rodzinnej atmosferze, nacechowanej indywidualnym i serdecznym podejściem do Pacjenta. Pomożemy Państwu w rozwiązaniu problemów „dentystycznych” w jak najskuteczniejszy sposób / 356 dni temu (8 maja) / repostuj / wiki / / 3 komentarze   DARK TERRITORY : Wszystko to pięknie brzmi ale czy można im ...